Zakończył się Piknik Parafialny 2018

Oczekiwanie na kolejny Piknik Parafialny skończył się. Mogliśmy uczestniczyć w wspaniałym wydarzeniu. Piknik przyjął się już na dobre w naszej parafii, przy zaangażowaniu bardzo wielu osób, pod kierownictwem członków Rady Parafialnej. Wspólnymi siłami pokazujemy, że można bardzo wiele uczynić dla dobra parafii. Kiedy możemy wspólnie modlić się, pracować i wypoczywać – to pełnia wspólnoty, od tej najmniejszej po tę wielką naszą lokalną – parafialną – rozwija się, wzrasta, wydaje owoce. To ciągła praca na wszystkich polach duszpasterskich i międzyludzkich.

Namiot już kolejny rok ustawiony przed sceną, gdzie można odpocząć i dobrze się bawić.

Od samego rana 9 czerwca trwały przygotowania techniczne, a bawet już kilka dni wcześniej. Przygotowanie terenu, koszenie trawy, rozkładanie atrakcji dla dzieci, stawianie namiotów. Wiele osób trudziło się już od początku tygodnia, a przez 6 godzin trwania pikniku móc cieszyć się w pełni. Nie zabrakło i pogody, a co ważne – chętnych osób do pomocy i wsparcia. Piknik rozpoczął się od wspólnej Koronki do Bożego Miłosierdzia.

Wspólnota Dzieci Maryi wraz ze wszystkimi zaangażowanymi w tworzenie zespołu.

W czasie pikniku nie mogło zabraknąć sceny i zespołu, który od kilku lat tworzą sami parafianie. Zespół składa się w większości ze osób należących do wspólnoty Dzieci Maryi wraz ze starszą młodzieżą parafii oraz w tym roku nawet zaangażowanymi rodzicami dzieci i młodzieży. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu brata Michała, powstał bardzo dobry zespół wokalny i instrumentalny. Ćwiczenia śpiewu i gry przed piknikiem trwały bardzo długo. Wszystko po to, aby jak najlepiej można było bawić się w czasie trwania tego dnia radości i wypoczynku na terenach wokół kościoła parafii Św. Andrzeja Boboli.

Drużyny „czarnych” i „białych” w festynowym meczu.

Bardzo wielu parafian wsparło piknik poprzez przygotowanie kilkudziesięciu blach ciast, sałatek – które rozeszły się błyskawicznie. Oczywiście wspaniała kawa w różnych wydaniach, dobra herbata – również szybko rozchodziły się pośród uczestników. Zespół parafian przygotował wspaniałe duszonki. Od samego rana przygotowywanie składników, no i samo przygotowanie w kotle wojskowych opalanym drewnem. Zniknęło wszystko jak zawsze! Po duszonkach można było spakować dobrej kiełbasy z grilla i smażonego boczku. I znów to samo… zniknęło wszystko. Nie zabrało wspaniałej waty cukrowej, głównej atrakcji dzieci.

Na całym terenie było bardzo wiele atrakcji: od sportowych, przez gastronomiczne, a skończywszy na muzycznych.

Kolejny już raz na naszym terenie wiele atrakcji dla dzieci: zjeżdżalnie dmuchane, karuzele, byk do ujeżdżania – ciężko był; no i kule, do których można było wejść i przetaczać się po zielonej trawie boiska. Były również kucyki, które cały czas przechodziły z zainteresowanymi wyznaczoną trasę. W czasie pikniki nie mogło zabraknąć meczu. Młodzież wspólnie ze rodzicami w mieszanych zespołach – czarni kontra biali. Wspaniałe godzinne widowisko zakończone wynikiem 5:3 dla drużyny „białych”. Po meczu dorosłych nastąpił pokaz Ochotniczej Straży Pożarnej z Mikuszowic. Dzieci mogły same wziąć do ręki przy pomocy strażaków sikawki i lać wodą. Zaraz po pokazie mecz młodszych. Było co biegać, bo ok 16 chłopaków chciało kopnąć w piłkę. Grali pomimo deszczów, bo w końcu to miała być i była dobra zabawa. Maltańska Służba Medyczna towarzyszyła nam przez cały czas wraz Lekarzem jednostki. Udzielała pomocy w razie jakiś trudności. Można było zobaczyć karetkę i porozmawiać.

Grill był oblegany przez cały czas. Przez 6 godzin kuchnia pracowała na pełnych obrotach.

Wszystko zakończyło się wspólnym Apelem Jasnogórskim i śpiewami, a zaraz po wszystkim zgrane sprzątanie. Bo umiemy się i bawić i pracować. Dziękujemy Dobremu Bogu za wszystkie zaangażowane osoby, za wszystkich uczestników kolejnego Pikniki Parafialnego u Boboli. Dziękujemy wszystkim sponsorom i ofiarodawcom. Dzięki waszej pomocy i zaangażowaniu mogliśmy wspólnymi siłami przygotować to wielkie święto parafialnego wypoczynku. Dziękujemy Niepokalanemu Sercu Maryi – bo to w końcu w to święto mogliśmy jednoczyć się w naszej rodzinie parafialnej. Do zobaczenia za rok, bo przygotowania już trwają do kolejnego pikniku.

brat Mirek, pallotyn


>> GALERIA FOTOGRAFICZNA <<