Uroczystość Zesłania Ducha Świętego (Rok C)

Moi drodzy,

Dzisiejsza uroczystość jest niejako dopełnieniem Uroczystości Zmartwychwstania. Jest zerwaniem owocu, który wyrósł i dojrzał dzięki Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa.

Bóg daje nam najlepszy ze swoich owoców – owoc nowego życia. Owoc, który leczy fatalne skutki tamtego owocu, po który w swoim nieposłuszeństwie sięgnęliśmy w ogrodzie Eden.

Ten owoc nas uzdrawia nas ostatecznie i przemienia na powrót w dzieci Boże, przemienia w chrześcijan.

Tym Owocem jest Dar Ducha Świętego.

Gdy jesteśmy tu dziś, nie chodzi o to, abyśmy pobożnie spędzili czas: posłuchali pouczającego rozważania, albo ożywili tzw. uczucia religijne.

Niedzielna liturgia powinna być oddaniem chwały Bogu, uwielbieniem Go, oddaniem Mu czci w Duchu i Prawdzie.

Żeby tak było – potrzebujemy właśnie Ducha Świętego. On zestraja nas z Chrystusem, abyśmy działali „na jednej fali” z Nim: w Duchu i Prawdzie.

Cóż to jest Prawda?

Prawda, o jaką nam chodzi, nie jest jakąś teorią, o którą można by toczyć spory – chociaż, w różnych kwestiach wiary i moralności często pozostajemy jedynie na pozycji teoretyków.

Prawda, o którą chodzi, jest powiązana z życiem, ze stylem życia – z większymi, i bardzo drobnymi życiowymi wyborami.

Pobożne życie, to nie przesiadywanie w kościele, mnożenie modlitw, nabożeństw, religijna erudycja, czy kościelny bon ton.

Życie pobożne, to umiejętność spojrzenia na rzeczywistość z perspektywy Pana Boga, to realizowanie Bożego planu.

W dzisiejszej liturgii Słowa słyszeliśmy o dwóch stylach życia:o życiu „według Ducha” i życiu „według ciała”.

Święty Paweł mówi konkretnie:

jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała – będziecie żyli. (…) Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka”.

O uczynkach „z ciała” mówi św. Paweł w innym miejscu:

Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne”.

Czy Duch Boży w nas mieszka?

Czy żyjemy według Ducha?

To są pytania, które trzeba sobie postawić w dzień Zesłania Ducha Świętego.

Moi drodzy,

Życie według Ducha to także zdolność powiedzenia „nie” temu wszystkiemu, co sprzeciwia się Bożym zamysłom.

Wciąż jeszcze poruszeni jesteśmy sprawą pedofilii w Kościele. Z kolei, zapewne niewielu z nas czytało list papieża seniora o przyczynach skandali seksualnych.

Zwraca on w nim uwagę na przeprowadzany systematycznie proces (zalecany i wspierany przez państwa) zniesienia wszelkich obowiązujących powszechnie norm moralnych, zwłaszcza w dziedzinie seksualności. Jak pisze Benedykt: „częścią fizjonomii rewolucji roku 1968 było to, że pedofilia została wówczas także zdiagnozowana jako dopuszczalna i właściwa”.

O tym, jak daleko proces demoralizacji dzieci i młodzieży zeszedł w krajach Europy Zachodniej, i u nas w Polsce także, powinniśmy wiedzieć doskonale żyjąc w tej rzeczywistości. Nie muszę o tym mówić z ambony cytując fakty i liczby.

Dla nas tutaj ważne jest natomiast powiedzenie stanowczego „nie”. Sprzeciwienie się deprawacji naszych dzieci i młodzieży.

Próbujemy dziś odpowiedzieć na pytania: czy żyjemy według Ducha, czy Boży Duch w nas mieszka?

Właśnie, oburzenie i sprzeciw wobec demoralizacji jest miarą naszego życia wg Ducha.

Ten sprzeciw powinniśmy wyrazić w czynie. Dołączyć do grona chrześcijan, którzy poprzez różne inicjatywy ustawodawcze, akcje informacyjne, doradztwo, usiłują chronić dzieci i młodzież.

Z Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Pedofilii” otrzymaliśmy formularze popierające zmianę ustawy Kodeksu Karnego odnośnie pedofilii. Przez dwie kolejne niedziele będziemy mogli złożyć na nich swój podpis.